Kto TY jesteś?

A Ty czym się zajmujesz? Kim jesteś?

To są pytania, które zadajemy zawsze kiedy poznajemy nową osobę. To są też pytania, które nam się zadaje. A jak często wysilamy się, żeby zadać je sobie samemu? 

Wczoraj mówiłem o celach i wizji. O tym jak istotne jest konstruowanie swoich własnych celów. Celów, które wypływają z wewnątrz a nie przychodzą tylko z ciągle zmieniającego się otoczenia. No i wizja jako kompas, który prowadzi nas przeż zycie ułatwiając podejmowanie decyzji i formułowanie celów

Dzisiaj przyjrzymy się nieco misji i kilku dodatkowym aspektom z nią związanym. 

Samo słowo misja być może brzmi trochę górnolotnie i pompatycznie. Pamiętajmy jednak, że obracamy się wokół tematu budowania marki osobistej i stworzenia ze marki w dobrym znaczeniu tego słowa z siebie i swojego życia. 

A to ma dwa punkty odniesienia. Pierwszy i fundamentalny to ten wewnętrzny gdzie każdy z nas musi określić odpowiednie fundamenty swojej marki, czyli krótko mówiąc, poznać siebie.

Drugi, nie mniej ważny, ale jednak wynikający z tej pierwszej części to to jak widzą nas inni, jak my chcemy, żeby nas widzieli i co tym innym mamy do zaproponowania.

Bo markę budujemy nie po to, żeby  ładnie wyglądała (i tu można przypomnieć, że marka osobista to nie tylko wizerunek), ale tez po to, żeby służyła innym.

Im lepiej rozwiązujesz problemy innych ludzi, albo im większej ilość osób jakiś problem pomożesz rozwiązać tym Twoja marka będzie skuteczniejsza, trwalsza i pewniejsza.

Żeby tak było marka taka – czyli każdy z nas – powinien posiadać misję. Powinniśmy mieć jasno określony element niosący nas na skrzydłach chęci pomocy innym ludziom. 

Mając określoną wizję jako ideał świata, do jakiego dążymy i misję jako wizytówkowe hasło przewodnie, odpowiedź na pytanie kim jesteś albo czym się zajmujesz może być znacznie potęzniejsze.

Mogę podać Ci mój przykład. Na pytanie czym się zajmuję moge odpowiedzieć prowadzę szkolenia i kursy z zakresu budowania marki osobistej. Ale biorąc pod uwagę moją wizję i misję mogę odpowiedzieć: Pomagam ludziom odnaleźć, poznać i stworzyć samych siebie. W ten sposób uczę jak budować szczere marki osobiste oparte na najtrwalszych fundamentach. 

Ten sam komunikat, totalnie inny przekaz. Dlatego podczas świadomego i strategicznie sensownego kreowania marki osobistej bardzo ważne jest okreslenie aspektow związanych z z tym co ja jako marka mogę i gorąco pragnę przekazać Tobie jako odbiorcy.

Na podstawie takiej świadomości siebie samego łatwiej tez określić cechy swojej unikalności, które są potrzebne, żeby jasno i klarownie przekazać odbiorcy co moją markę odróżnia od innych. 

U mnie jest to element szczerości dodany do koncepcji marki. Stawiam go czasem w opozycji do powszechnie spotykanej silnej marki. Uważam, że słowo silna można zastąpić słowem stabilna, oraz że siłą w dzisiejszych czasach nie powinno się walczyć o rynek. Weszliśmy w czasy, w których wolimy zaufanie od agresji, i zostajemy przy markach, które są wobec nas szczere, a nie tylko eksponują swoja wyższość i moc. 

Na koniec chcę zwrócić Twoją uwagę na jeden element, który powiązany jest z tym tematem pośrednio. Zauważ, że wokół nas wiele osób budowanie marki osobistej utożsamia z ilością serduszek, obserwatorów i ogólnie cyferkami na profilu. Dodatkowo wiele osób bardzo personalnie traktuje wszystkie złośliwe czy nawet chamskie komentarze. Krótko mówiąc – hejt. 

Następnym razem kiedy będziesz zastanawiać się, czy wrzucić post, który uważasz za wartościowy, ale który może się nie spodobać, albo może nie dostać zbyt wielu lajków zastanów sie nad nastepującą kwestią. Na ile wartościowe jest zabieganie o pochlebstwa z ust osób, które nie mają pojęcia kim są i dokąd zmierzają. Jak istotne jest krytyczne zdanie ludzi niemających pojęcia na temat siebie samego i świata, jaki ich otacza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *