Edukacja drogą do wolności

Kiedy dzisiaj myślisz o transporcie to widzisz w myślach samoloty, pociągi samochody. Nie konie i parowozy.

Kiedy myślisz o komunikacji masz w głowie media społecznościowe, smartfona, Internet, a nie depeszę, faks i gołębia pocztowego.

Ale kiedy myślisz edukacja do głowy przychodzi Ci wspomnienie około 12 lat siedzenia w ławce od dzwonka do dzwonka i uczenia się niekoniecznie ciekawych rzeczy. 

Postęp technologiczny biegnie tak szybko, że pozostawienie edukacji na etapie sprzed 100 czy nawet 200 lat jest z punktu widzenia człowieka, jednostki Ciebie i mnie – totalnie niezrozumiały. 

Wczoraj mówiłem o tym, że odpowiedzialnością każdego z nas jest zastanawianie się nad tym, które aspekty naszego życia pozostają w naszej mocy, a na które wpływu nie mamy. 

Edukacja, którą odbieramy w trybie domyślnym nie przygotowuje nas do życia w czasach, w których żyjemy. Ale wcale nie musi. Nie musi, bo każdy z nas ma dzisiaj możliwość wynajdywać rzeczy, które są jego pasją. Każdy ma możliwość poszukiwać tego co rozpala w jego żyłach krew. Poszukiwać, znajdować a później się tego uczyć.

Poznanie swoich pasji i tego co sprawia, że chce nam się żyć jest jednym z fundamentów budowania Szczerej Marki Osobistej. Jest to jeden z aspektów, dzięki którym inni ludzie chcą przy nas zostać. 

Sam pomyśl. Czy obserwujesz ludzi, którzy są nudni, nie mają do pokazania niczego ciekawego? Pewnie nie, chyba że to Twój kuzyn i głupio Ci odlajkować, ale to inny temat. 

Ale wróćmy do tematu. Edukacja dzisiaj jest elementem, którego egzekucja, implementacja, wykonanie nie leży po stronie sił zewnętrznych. To coś, za co sami odpowiadamy, do czego mamy fantastyczne możliwości. Każdy z nas ma praktycznie nieograniczony dostęp do książek z każdej dziedziny. DO coraz większej ilości kursów, które Twoją ludzie z pasją po to, żeby ułatwić dotarcie do pewnego etapu innym, którzy też chcieliby robić to samo. 

Dostęp do wiedzy, informacji i treści edukacyjnych dzisiaj jest tak prosty, że wymówka nie umiem oznacza nic innego jak tylko ‘nie chce mi się nauczyć’.

Ale są też dwa zagrożenia płynące z takiego dostępu do wiedzy.

Sokrates powiedział kiedyś “Wiem, że nic nie wiem” Oznacza to ni mniej, ni więcej to, że im więcej wiemy tym większy horyzont się przed nami roztacza. To z kolei daje nam informacje na temat tego jak wiele jeszcze mamy do poznania, przeczytania, nauczenia się. Zachłyśnięci tym często po przeczytaniu jednej książki zaczynamy następną. Robimy kurs za kursem. Stajemy się biblioteką. Tyle że zakurzoną i nieużywaną. Bo patrząc cały czas na to ile jeszcze przed nami często brakuje nam czasu na to, żeby wdrażać w życie to, czego już się nauczyliśmy.

Sam miałem z tym wielki problem. Przez długi czas jedyne działanie, jakie  podejmowałem to było czytanie kolejnych artykułów, materiałów, książek. Kupowanie i przerabianie kursów, szkoleń, wykładów i prelekcji. Ale w rzeczywistości nic z tego nie wynikało. 

Drugie zagrożenie, które dość mocno łączy się z pierwszym to fakt, że patrząc przed siebie nie zauważamy ilu osobom za sobą moglibyśmy pomóc. A przecież każda książka, nawet jej kawałek – to właśnie o ten kawałek więcej od wiedzy, jaką mają ludzie idący tą samą ścieżką tylko kilka kroków za nami, trochę wolniej.

Jeżeli masz wiedzę, masz jakieś doświadczenia, przezwyciężyłeś jakieś problemy, wiesz jak poradzić sobie z jakimś problemem to uważam, że Twoim obowiązkiem jest podzielić się tą wiedzą z ludźmi, dla których może być to problem trudny do przeskoczenia. 

O tym mowie m.in. w kursie czy programie master challenge kiedy poruszamy kwestie poznania swojego odbiorcy, czy unikalności każdego z nas. Bo każdy z nas różni się posiadając jedyną w swoim rodzaju ścieżkę doświadczeń. Każdy też w trochę inny sposób interpretuje rzeczywistość dzięki temu problem, który dla mnie jest czymś dużym dla Ciebie może być codziennością. Egoizmem zatem jest trzymanie tego wszystkiego tylko i wyłącznie w sobie. Nie ma w tym żadnego pożytku dla ludzkości.

Nie znam ani jednej osoby a poznałem w życiu wiele, od której nie mógłbym się czegoś nauczyć.

Edukacja jest droga do wolności. Ale nie ta, którą na siłę wrzucało nam się do głów, próbując zabijać kreatywność, pewność siebie. Próbując wszystkich nas sprowadzac do wspólnego mianownika, oceniając jednym systemem, mimo tylu między nami różnic. 

Dzisiejsza edukacja jest drogą do wolności. I to w dwojakim znaczeniu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś nauczył się rzeczy, które Cię pasjonują. Nic nie stoi na przeszkodzie byś nauczył się w jaki sposób zbudować markę osobistą, która przyciągnie do CIebie ludzi chcących nauczyć się od CIebie tego co już umiesz. I nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś od razu zaczął dzielić się swoim doświadczeniem i pomagać innym. Tym wszystkim, którzy próbują odnaleźć sposoby, które Ty już znasz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *